Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

środa, 24 kwietnia 2019


„ MIAŁAM ZJEŚĆ BABECZKĘ CZEKOLADOWĄ NA ŚWIĘTA I TERAZ NIE ZJEM”


Witam państwa w kolejnym wpisie na tym blogu !
Tytuł dokładnie mówi o tym o czym ten krótki wpis będzie. Jest on zarazem autentycznym cytatem mojej koleżanki (która wyraziła zgodę na publikacje)!

Pewnego razu, kilka dni przed świętami koleżanka napisała mi wiadomość mniej więcej tego typu:
„Stanęłam na wadze. Ważę tyle samo(albo kilogram więcej – nie pamiętam,ale to nie ma znaczenia). Niedobrze, muszę dodatkowo pobiegać… a miałam zjeść babeczkę czekoladową na święta i teraz nie zjem..”

Ktoś wie gdzie jest błąd?
WSZĘDZIE. W całym podejściu. Przedstawię państwu teraz to, o czym zawsze mówię moim podopiecznym:
  • Po pierwsze :

Waga nie jest najlepszym wyznacznikiem postępów/stanu zdrowia. Wyznaczników tych jest kilka, są nimi – samopoczucie, obwody ciała, obwody fałdomierzem,waga (ma sens gdy pozostałe czynniki również regularnie zostają mierzone). Waga podlega też okresowym wahaniom, ale nie chce w tym momencie się rozpisywać,bo to materiał na osobny wpis.

  • Po drugie:    
Błędem jest dodawanie aktywności w ramach rekompensaty za brak postępów/zjedzenie czegoś.
Tutaj dochodzi kolejny problem, jeśli żywienia/treningu nie prowadzi doświadczony dietetyk, to dobranie odpowiedniego bilansu kalorycznego diety jest bardzo mocno intuicyjne i łatwo o popełnienie błędu.

  • Po trzecie:
Jestem autentycznie smutny kiedy słyszę,że ktoś w święta będzie twardo trzymał dietę. Kojarzy mi się to z zabieraniem dziecku zabawki.
Święta są okazjonalnie. I czy to jest wesele,czy imieniny, czy Wielkanoc czy Boże Narodzenie, zdaje sobie sprawę, że te zdarzenia nie mają miejsca co tydzień. Jeśli przekroczymy bilans kaloryczny sernikami i zjedzeniem wielu jajek, miejmy świadomość,że odbywa się to raz na kilka miesięcy i na pewno nie utyjemy jeśli przez resztę czasu podchodzimy do diety sumiennie !
A zjedz sobie tą babeczkę do jasnej choinki ! Oczywiście, że jej to napisałem. 

  • Po czwarte:
Psychodietetyka. Całe zdanie, które napisała nacechowane jest błędnym rozumieniem diety. Przedstawia zdrowe odżywianie w złym świetle i materializuje jako pokutę życia ziemskiego –co prowadzi do frustracji,smutku a nawet depresji i szybkiego rzucenia tego wszystkiego w… kąt.

Nie tędy droga. Nie po to podejmujemy dietę, aby umartwiać się 365 dni życiem i żyć w ascezie. Zdrowe, smaczne posiłki z okazyjnym  wyluzowaniem –oto jest zdrowe podejście do diety.

Dziewczyna nie jest prowadzona przeze mnie ,ale jest moją koleżanką. Wielokrotnie udzielałem jej porad i wskazówek na temat odżywiania i podejścia do tematu. Jak grochem o ścianę. Ale to pokazuje pewną ważną rzecz:
Musicie zrozumieć, że  moją rolą jest propagowanie zdrowej żywności i zdrowej relacji z jedzeniem,ale  decyzja należy do was. Ja za was jej nie podejmę. Nie ma mnie w waszych kuchniach, głowach, kończynach. Odpowiedzialność jest po waszej stronie. Podejmujcie zdrowe decyzje.
Pozdrawiam ! J

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

DIAGNOSTYKA CELIAKII W PIGUŁCE

Celiakia , jak większość z Państwa wie jest chorobą trzewną, zależną od glutenu. Jest to choroba autoimmunologiczna i polega na trwałe...